Dykcja to poprawne wymawianie wyrazów. Ta krótka definicja zawiera już przestrogę jak uniknąć najpopularniejszego błędu – hiperpoprawności. 

Często osoby pracujące nad dykcją utożsamiają ją z wyraźnym wypowiadaniem wszystkich głosek w słowie.  Wyraźnie czyli dokładnie. Dokładnie czyli każda głoska musi być słyszalna dla odbiorcy. W efekcie otrzymujemy nienaturalne, doliterowe realizacje, których ofiarami najczęściej padają samogłoski nosowe ą i ę (ale nie tylko). W zdaniu w którym następuje znaczne zagęszczenie tych głosek od razu wyłapiemy, że coś jest nie tak jak być powinno.

 

SpóźniĘ siĘ wiĘc pójdE wĄwozem i bĘdĘ przed tym pociĄgiem.

Jak sobie z tym poradzić?

  1. Zrozum, że głoska to nie to samo co litera.  Zapisywanym znakiem graficznym jest litera. Wymawianym dźwiękiem jest głoska. Słowo trzeba (litery t-r-z-e-b-a, prawdłowa realizacja głoskowa t-sz-e-b-a, błędna realizacja cz-e-b-a).
  2. Zapamiętaj, że dykcja to poprawne wypowiadanie WYRAZÓW. Należy uwzględniać fonetyczne zjawiska które zachodzą wewnątrz słów i na ich granicy. Słowo zlew to zlef, i niech tak zostanie.
  3. Poznaj region w którym mieszkasz. To, że wszyscy w Twojej rodzinie włanczają telewizor, nie znaczy, że jest to forma prawidłowa. Podobnie jest z wymową. Skup się na tym jak mówi Twoje otoczenie i wyciągnij wnioski.
  4. Nie wszystko na raz. – jeśli ćwiczysz z trenerem emisji głosu lub logopedą medialnym to oczywiście on dobiera kolejne partie materiału. Jeśli ćwiczysz sam – najlepiej zaopatrz się w dobrą książkę, w której wszystkie zasady będą rozpisane krok po kroku. Przejdź do kolejnego rozdziału dopiero po opanowaniu poprzedniego.