Prolog z muzyką w tle

Alibabki (pisane również Ali-babki) żeński zespół wokalny z lat 60 wspólnie z grupą Tajfuny, wydał w 1965 roku album "W rytmach Jamajca Ska“. Przez niektórych znawców gatunku płyta ta jest pierwszym polskim krążkiem muzyki ska. Jednak dla logopedów ważniejsza jest jej zawartość. W jednym z 4 utworów możemy usłyszeć słowa:

- Dla polskich piosenkarzy,

- Dla nieszczęśliwie zakochanych,

- Dla spikerów,

- Dla konduktorów,

- Dla krewnych i znajomych,

- Dla wszystkich!


I dalej:


(Dykcja?)

(Dykcja, dykcja!)

(Dykcja?)

Nie mówcie nie, nie śmiejcie się,

To przyda się każdemu,

Rozwiąże moc problemów! (o-o, a-a)

źródło: Alibabki "Dykcja dla wszystkich“

 

Co znaczy słowo dykcja?

Dykcja to sposób wymowy. Co za tym idzie – każdy jakąś dykcję posiada. Jednak najczęściej używamy słowa dykcja w kontekście pozytywnym, jako umiejętność sprawnego, estetycznego i wyraźnego wypowiadania się. 

Dykcja dla wszystkich

Nie da się ukryć, że są pewne elementy pomagające pięknej wymowie. Długość wędzidełka podjęzykowego warunkuje umiejętność unoszenia języka za górne zęby. Rozmieszczenie zębów sprawia, że powietrze przechodzące przez jamę ustną leci określonym torem. Wysklepienie podniebienia również może zmieniać brzmienie głosek. Dlatego osoby, które zostały obdarzone idealnymi warunkami anatomicznymi, mają zdecydowanie łatwiej. Dobra informacja jest taka, że posiadanie „perfekcyjnej jamy ustnej“ nie oznacza braku problemów z dykcją. Tak jak nie każda szczupła osoba ma dobrą kondykcję....ups....kondycję.


Nabywanie kompetencji

Dużo osób wpisuje w wyszukiwarkę Google „lepsza dykcja“ „dykcja jak ćwiczyć“  „dykcja jak poprawić“ i mają sporo racji. Dykcja jest zmienna w czasie. Im bardziej rozgrzane i wyćwiczone są nasze mięśnie, tym łatwiej jest nam mówić wyraźnie. Dzieje się tak, ponieważ każda z głosek naszego języka ma inne ułożenie narządów artykulacyjnych. „P“ powstaje na wargach, „K“ przesuwa język do tyłu, a „R“ wibruje za górnymi zębami. Umiejętność płynnego przechodzenia między układami jest kluczowa dla wyraźnej wymowy. Wzmacniając mięśnie języka, warg, policzków, podniebienia miękkiego oraz żuchwy przygotowujemy układ do ważnej pracy – mówienia. Dlatego nie bójcie się zlizywania lodów z talerzyka, gdy jecie deser w domu czy robienia „dzióbka“ do rodzinnych fotografii. Jak śpiewały Alibabki  „Nie mówcie nie, nie śmiejcie się,

To przyda się każdemu, Rozwiąże moc problemów! (o-o, a-a)“

Na aktywność mięśni należy nałożyć wiedzę fonetyczną. 

Powiedzenie zdania „PrezentacjĘ wygłoszĘ w środĘ“ z mocno zaznaczonym Ę na końcu wyrazu, można spokojnie przyrównać do dźwięku drapania tablicy – nic przyjemnego...

 

Podsumowanie

Można naturalnie dostać warunki anatomiczne ułatwiające sprawne posługiwanie się aparatem artykulacyjnym. Jednak same warunki anatomiczne (bez regularnych treningów i wiedzy fonetycznej) nie będą wystarczające. 

Warto więc zweryfikować, czy znamy zasady królujące w języku polskim oraz zadbać o ćwiczenia.

Jak ćwiczyć dykcję?

Regularnie. Nie chodzi o to, by codziennie przez godzinę czytać łamańce dykcyjne (choć to dobra zabawa i szczerze ją polecam), lecz regularnie wykonywać kilka ćwiczeń, które na Ciebie działają. 10 minut przed nagrywaniem ważnego video, 3 minuty przed prezentacją dla klienta, minutę przed ważnym telefonem. Tylko nie wkładaj do ust kamieni jak Demostenes. 

Powodzenia!

Marta Jeż

 

PS. Skoro to takie łatwe i ćwiczenia rozpisane są w internecie, to po co zajmują się tym logopedzi? Znów odnosząc się do metafory o sylwetce – trener personalny dostosuje inny zestaw ćwiczeń osobie z obfitym brzuchem niż tej, która chce zrzucić kilka kilogramów z pośladków. Wszystkie ćwiczenia dykcyjne są dobre. Tylko nie wszystkie są efektywne dla Ciebie. Nie bój się konsultacji z logopedą. Choć aparat artykulacyjny mają sprawny, to nie gryzą!